Próba samobójcza

  • 20.09.2019, 16:14 (aktualizacja 20.09.2019, 16:50)
  • Marek Madej
Próba samobójcza
20 września br., na Rynku Wielkim w Zamościu, było o krok od tragedii i tylko dzięki właściwej postawie strażaka udało się uratować mężczyznę, który chciał dokonać próby samobójczej. Tuż przed godziną 13 otrzymaliśmy zgłoszenie, że na zewnętrznej części bariery schodów i przejścia prowadzącego do zamojskiego ratusza stoi mężczyzna, który chce dokonać próby samobójczej - skoku z wysokości kilku metrów. Do tego zdarzenia zgodnie z zasadami dysponowania zostały skierowane 2 zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Zamościu. Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu potencjalnego miejsca upadku, poprzez rozłożenie skokochronu ratowniczego. Tej czynności nie udało się w pełni zakończyć kiedy, mężczyzna skoczył. Dowódca zastępu widząc i przewidując możliwy rozwój wydarzeń, podbiegł próbując go złapać i własnym ciałem zamortyzował jego skok. Działanie to było na tyle skuteczne, że obaj pomimo upadku nie doznali poważnych obrażeń. Naszemu koledze nic się nie stało. Upadek na plecy z tej wysokości na twarde podłoże, mógł być tragiczny w skutkach. Tą właściwą postawą wykazał się asp. sztab. Adrian Chwała dowódca zastępu z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Zamościu. Oficer Prasowy Komendy Miejskiej PSP mł. bryg. Andrzej Szozda

20 września br., na Rynku Wielkim w Zamościu, było o krok od tragedii i tylko dzięki właściwej postawie strażaka udało się uratować mężczyznę, który chciał dokonać próby samobójczej.

Tuż przed godziną 13 otrzymaliśmy zgłoszenie, że na zewnętrznej części bariery schodów i przejścia prowadzącego do zamojskiego ratusza stoi mężczyzna, który chce dokonać próby samobójczej - skoku z wysokości kilku metrów.
Do tego zdarzenia zgodnie z zasadami dysponowania zostały skierowane 2 zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Zamościu. Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu potencjalnego miejsca upadku, poprzez rozłożenie skokochronu ratowniczego. Tej czynności nie udało się w pełni zakończyć kiedy, mężczyzna skoczył. Dowódca zastępu widząc i przewidując możliwy rozwój wydarzeń, podbiegł próbując go złapać i własnym ciałem zamortyzował jego skok. Działanie to było na tyle skuteczne, że obaj pomimo upadku nie doznali poważnych obrażeń. Naszemu koledze nic się nie stało. Upadek na plecy z tej wysokości na twarde podłoże, mógł być tragiczny w skutkach.

Tą właściwą postawa wykazał się asp. sztab. Adrian Chwała dowódca zastępu z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Zamościu.


 

 

 

Oficer Prasowy

Komendy Miejskiej PSP

mł. bryg. Andrzej Szozda

Marek Madej
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe